Bal Chrobrii

10 lutego 2018 roku o godzinie 19:21 odbył się pierwszy w powojennej historii naszej Korporacji – Bal Chrobrii. Już od godziny 19 do Galerii u Jezuitów przy ulicy Dominikańskiej schodzili się liczni korporanci i studenci, w tym goście ze wszystkich stron Polski. Każdego gościa po otrzymaniu od kelnera smukłego kieliszka z szampanem witał piękny, wysoki na 8 metrów korytarz dawnej biblioteki klasztornej z początku wieku XVII. To właśnie tu przy kolumnadzie stały już stoły z przygotowanym na później wytwornym bufetem. Fuksy Chrobrii dzielnie wskazywały każdej parze ich miejsce w sali zasiadanej na drugim końcu korytarza, gdzie czekały już elegancko nakryte stoły. To właśnie na szczycie sali zasiadanej widniały atrybuty każdego Chrobraka, czyli dwa skrzyżowane rapiery i maska szermiercza towarzyszące chrobrackim i respublikańskim barwom.

 

Po krótkich rozmowach kuluarowych wszyscy goście zostali przez gospodarzy zaproszeni na salę balową, gdzie na podłużnej ścianie wyróżniał się sporych rozmiarów złoty napis „Bal Chrobrii” i wieńcząca go kremowa draperia. Fanfary zwiastowały rozpoczęcie ceremonii otwarcia Balu, a przed gośćmi ukazał się gospodarz Balu – comiliton wiceprezes Bodych. Po wygłoszeniu krótkiego przemówienia gospodarz oficjalnie zainaugurował pierwszy powojenny Bal po czym rozległy się długie oklaski. Następnie głos przejął wodzirej Balu, który wraz z kolegą „disc jockeyem” wprowadzić miał wszystkich w ten magiczny wieczór nieustającej zabawy. Ta zaś rozpoczęła się doniosłym polonezem Pożegnanie Ojczyzny autorstwa Michała Kleofasa Ogińskiego, który wprowadził wśród zebranych atmosferę patriotycznego sentymentu w pierwszy taki po niemalże 80 latach wieczór. Po polonezie nastąpiła seria pięknych walców wiedeńskich, które wedle chrobrackiej tradycji balowej rozpoczął walc Fale Dunaju skomponowany przez Iona Ivanoviciego. Podczas pierwszych tańców goście mieli okazję się lepiej poznać, gdyż pary dobierane były losowo. Po tych paru wstępnych pląsach goście dostali czas na odetchnięcie i skosztowanie wspomnianego wcześniej bufetu, który zadowolił nawet najbardziej wymagające podniebienia.

 

Odpoczynek jednak musiał, jak wszystko mieć swój koniec, bo na salę zasiadaną paradnie wmaszerowali muzycy z grupy Golden Colective, którzy głośnymi dźwiękami puzonów, trąbek i saksofonu rozpoczęli swój występ. Kiedy już każdy zebrany wystukiwał butem rytm muzyki, artyści udali się powoli na salę taneczną ciągnąc za sobą długi korowód roztańczonych gości. Muzyka rozlegająca się po starych ścianach Galerii bardzo przypadła do gustu uczestnikom, którzy nie odstępowali na krok grającym artystom czyniąc wokół nich pląsy i szaleńcze obroty.

 

Już na samym początku Balu zapowiedziana została loteria charytatywna z atrakcyjnymi nagrodami biorąca sobie za cel pomoc małemu Szymonowi, który od urodzenia boryka się z problemami psychomotorycznymi. Nasi wolontariusze sprzedawali aż do samej loterii losy o cenie sugerowanej 10 zł. Niektórzy goście zdecydowali się jednak na kupienie więcej niż jednego losu, co znacząco przyczyniło się szczytnemu celowi. Po północy odbyło się uroczyste rozdanie nagród, zakończone radosną informacją o zebraniu 1500 zł, które zostały przekazane rodzinie Szymona.

 

Po północy wodzirej przeprowadził również magiczny „walc świetlisty”. Obsługa kelnerska rozdała każdemu panu świecę, z którą w dłoni wprowadził swoją partnerkę na salę balową w walcowych obrotach. Później zabawa przebiegała w luźniejszej formie aż do – nie aż tak białego – rana. Tak właśnie uczestnicy pożegnali karnawał i długie oczekiwanie na wiosnę. Był to wieczór magiczny i niezapomniany, o którym w chrobrackim (i nie tylko) gronie rozmawiać będzie się jeszcze przez lata – a przynajmniej do następnego Balu Chrobrii za rok!

Recent Posts

Leave a Comment

5 + twenty =

Napisz do nas!

Masz pytania? Chętnie odpowiemy.

Not readable? Change text.